Historia mody cz. III . ciąg dalszy piękna w Antyku

Proporcje i ideał piękna w starożytnej Grecji

W dzisiejszym poście opowiem o tym, jak ważne były proporcje w kulturze starożytnych Greków.

W sztuce antycznej kierowano się między innymi zasadą mimesis, czyli naśladowania i odtwarzania rzeczywistości. Greccy artyści starali się przedstawiać człowieka w sposób możliwie naturalny, ale jednocześnie dążyli do stworzenia określonego ideału piękna. Dlatego tak duże znaczenie miały proporcje poszczególnych części ciała.

Szczególnie istotne było to w rzeźbie. Pewnie każdy z Was kojarzy antyczne posągi przedstawiające piękne, harmonijnie zbudowane ludzkie ciała. Jednym z artystów, który szczególnie zasłynął z poszukiwania idealnych proporcji, był grecki rzeźbiarz Poliklet.

Poliklet stworzył dzieło zatytułowane Kanon, czyli „Reguła”. Niestety, sam tekst nie zachował się do naszych czasów. Wiemy jednak, że zawierał zasady dotyczące proporcji ludzkiego ciała, a jego założenia możemy częściowo odtworzyć na podstawie zachowanych rzeźb oraz późniejszych przekazów.

Według Polikleta piękno nie polegało wyłącznie na tym, aby poszczególne części ciała były piękne same w sobie. Musiały być również odpowiednio ze sobą powiązane. Liczyła się więc harmonia całej sylwetki. Jego rzeźby, takie jak Doryforos czy Diadumenos, stały się przykładami tego sposobu myślenia o ludzkim ciele.

Nie oznaczało to oczywiście, że każdy starożytny Grek chodził po ulicy i mierzył sobie długość nosa, stopy oraz przedramienia, żeby sprawdzić, czy mieści się w kanonie Polikleta. 😄 Grecki ideał proporcji był przede wszystkim ważnym elementem sztuki i kultury, ale doskonale współgrał z ogromnym znaczeniem, jakie przypisywano sprawności fizycznej.

Grecy od najmłodszych lat dbali o rozwój fizyczny. Młodzi mężczyźni uczęszczali do gimnazjonów, gdzie ćwiczyli między innymi bieganie, zapasy, skoki czy rzuty. Gimnazjon był nie tylko miejscem treningu fizycznego, ale z czasem stał się również miejscem nauki i dyskusji filozoficznych.

Sama nazwa „gimnazjon” pochodzi od greckiego słowa gymnos, oznaczającego „nagi”. Nie jest to przypadek. Ćwiczenia sportowe wykonywano bowiem nago. Nagość była związana między innymi ze swobodą ruchów, ale z czasem stała się również charakterystycznym elementem greckiej kultury sportowej.

Także uczestnicy igrzysk olimpijskich występowali nago. Co ciekawe, według tradycji nie było tak od samego początku. Za moment upowszechnienia nagości podczas zawodów podaje się często około 720 roku p.n.e.

Współcześnie publiczne obnażanie się podczas zawodów sportowych wydaje się czymś wręcz nie do pomyślenia. W świecie starożytnych Greków sytuacja wyglądała jednak zupełnie inaczej. Nagie ciało było częstym motywem sztuki i mogło symbolizować siłę, młodość, sprawność oraz doskonałość. Szczególnie często przedstawiano w ten sposób młodych atletów.

Grecki ideał piękna łączył więc kilka elementów: odpowiednie proporcje, sprawność fizyczną, harmonię i dbałość o ciało. Nie chodziło wyłącznie o to, żeby być umięśnionym. Ciało miało być przede wszystkim harmonijne i proporcjonalne.

Taki sposób myślenia miał ogromny wpływ na sztukę europejską. Posągi greckich atletów i bogów przez wieki były wzorem dla kolejnych artystów. I właśnie dlatego, kiedy dzisiaj myślimy o „idealnym” męskim ciele w sztuce, bardzo często wciąż patrzymy na świat oczami starożytnych Greków.
Bibliografia
W. Bobiński, A. Janus- Siłacz, B. Kołcz, Barwy Epok, Warszawa 2007.
National Geographic, red. Martyna Wojciechowska,tekst. Izabela Redlińska. tytuł artykułu,,Piękno Ciała,, s.101.nr.8 (Sierpień)2013.

Komentarze

Popularne posty